W poszukiwaniu straconego czasu…


Salvador Dali - Miękki zegar w momencie pierwszej eksplozji

Salvador Dali – Miękki zegar w momencie pierwszej eksplozji

Czy czas w ogóle istnieje? Czy ma początek i koniec? Czy jest cykliczny, czy linearny? Czy zawsze przebiega ze stałą szybkością? I w którą stronę?

Te pytania nurtowały ludzkość przez tysiąclecia. Swój czas na jego zrozumienie strwonili Anaksymander, Heraklit, Empedokles, Demokryt, Platon, Arystoteles, św. Augustyn, św. Tomasz z Akwinu, Newton, Leibniz, Berkeley, Kant… Może dotarliby do jego istoty, ale czasu im zbrakło.

Proust poszukiwał go przez siedem opasłych tomów swojej paryskiej sagi. W ostatnim odnalazł. Ale czy na pewno? Człowiek źle się obchodzi z czasem. Próbuje go oszukać. Czasami nawet zabić! Nic dziwnego, że – jak twierdził Lewis Carol w „Alicji w Krainie Czarów” – czas się na nas obraził. I mija, płynie, ucieka, robi swoje. Wieczna młodość, o której marzył Faust, wydaje się być już coraz bardziej w zasięgu ręki. Ale nie nieśmiertelność. Również próby wybudowania wehikułu do podróżowania w czasie spełzły na niczym.

Filozofia czasu

Nawet zegarmistrz, który ma nieskończoną władzę nad zegarami, on też narzeka na brak czasu… Pan Stanisław Krzywiecki, nestor sandomierskich zegarmistrzów, przez długie lata spisywał swoje i cudze refleksje o czasie. Dziś jego „Księga o czasie” liczy ponad 100 stron. Przez chwilę nawet wydawało mu się, że wreszcie uchwycił jego istotę. W swoich zapiskach zanotował: „Dziś umiera zawsze, jutro nie umiera nigdy”. Potem jednak dopisał: „Jutro umrze w wieczności”. Znów był w punkcie wyjścia.

Podział na przeszłość, teraźniejszość i przyszłość się nie sprawdził. Zacznę od tak zwanego końca. Tak zwanego, ponieważ końca w gruncie rzeczy nie ma. Nie ma przeszłości. Ani przyszłości. Jest tylko teraz. Nasza świadomość przeszłości istnieje TERAZ. Podobnie nasze wyobrażenie przyszłości istnieje TERAZ! Nie ma ani początku, ani końca. Życie się nie zaczyna, ani nie kończy. Nie zamykają go ciasne ramy narodzin i śmierci. Ono całe, w gruncie rzeczy, nie jest niczym więcej jak tylko umieraniem. Umieraniem, które rozpoczyna się w momencie narodzin a dopełnia w chwili śmierci. Lecz czym jest czas? Wciąż nie wiemy.

Kiedy Słońce było zegarem…

Skoro o czasie da się powiedzieć tak niewiele, przejdźmy do zegarów. Te są przynajmniej namacalne. Realnie istnieją. Najstarszymi czasomierzami były Słońce, Księżyc i gwiazdy… W wielu kulturach archaicznych, czas określano jedynie na podstawie obserwacji cykli przyrody (ilość zim lub wiosen, pełni księżyca, itp.). Potem, przed tysiącami lat w Egipcie wynaleziono zegar słoneczny. Był on jednak użyteczny jedynie w dni słoneczne. Na dni pochmurne wymyślono zegar wodny , w którym upływ czasu wskazywała zmiana poziomu wody w naczyniach. Następnie w Chinach wynaleziono zegar ogniowy zwany także świecowym. Podobnie jak zegar wodny działał zegar wahadłowy zwany też klepsydrą. Kolejne skonstruowane przez człowieka zegary miały już mechanizmy składające się z kółek, ciężarków, prętów i sprężyn. Zegary mechaniczne, odmierzające precyzyjnie godziny i minuty, powstały po raz pierwszy w XII wieku na użytek klasztorów, by odliczać pory modlitw. W XIV wieku zaczęły robić karierę „świecką”, dając początek temu, co niektórzy (Guriewicz) nazywają czasem kupieckim. Pomiar czasu okazał się bowiem istotny dla rozwoju handlu i banków (np. by obliczać odsetki). To stąd wzięło swój początek przysłowie „Czas to pieniądz”. Choć stare jak czas, wciąż prawdziwe.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s